Inwestycja w mieszkania z niskim wkładem własnym – crowdfunding

Dodano 6 miesięcy temu • 5 minut czytania
Inwestycja w mieszkania z niskim wkładem własnym - crowdfunding

Jak crowdfunding mieszkań oszczędza czas i zwiększa zyski?

Popularność inwestycji w wynajem mieszkań nie spada. Do takiego wniosku prowadzą najnowsze dane Narodowego Banku Polskiego. Trudno się temu dziwić, bo oprocentowanie lokat bije negatywne rekordy. Dla posiadaczy depozytów bankowych niestety nie mamy dobrych wiadomości. Pod względem oprocentowania lokat prawdopodobnie będzie jeszcze gorzej. Podwyżka stóp procentowych NBP niestety jest odległą perspektywą. Co więcej, banki będą chciały przynajmniej częściowo „przerzucić” na klientów finansowe skutki niedawnego wyroku TSUE dotyczącego „frankowiczów”. 

Z drugiej strony, bardzo dobrze widoczny jest szybki wzrost czynszów w dużych miastach. Przez dwa lata wzrosły one średnio o 14%. Opisywana sytuacja zachęca do zakupu mieszkania na wynajem. Przed takim samodzielnym zakupem koniecznie trzeba jednak zadać sobie pytanie – czy dam radę samodzielnie zarządzać najmem? Zwłaszcza kiedy nieruchomości nie są moim jedynym zajęciem, i będę musiała pogodzić to z pracą, biznesem czy rodziną? 

Stając przed takim pytaniem, coraz więcej osób uznaje, że lepiej jest nabyć udział w kilku mieszkaniach, a zarządzanie inwestycją pozostawić specjalistom z długoletnim doświadczeniem. Wyjaśniamy, jak w praktyce wyglądają korzyści z takiego rozwiązania.      

 

crowdfunding mieszkań

Źródło: Pixabay.com

                

Zasady crowdfundingu mieszkań – przypomnienie

Crowdfunding mieszkań staje się coraz popularniejszy w Polsce. Mimo tego część naszych czytelników może nie wiedzieć, na czym dokładnie on polega. Warto zatem wyjaśnić, że crowdfunding/ crowdinvesting to sprawdzony w USA i Europie Zachodniej sposób wspólnego zakupu nieruchomości przez co najmniej kilku inwestorów. 

Crowdfunding często dotyczy lokali użytkowych, ale może obejmować również inne nieruchomości (np. mieszkania). Inwestor wybierający crowdfunding zamiast samodzielnego zakupu jednej nieruchomości na wyłączność, może nabyć udział w kilku mieszkaniach przy wykorzystaniu niewielkiego kapitału (np. 4 x 10 000 zł).

Perspektywa wejścia na rynek inwestycji mieszkaniowych z niewielką kwotą wynoszącą 10 000 zł, na pewno jest kusząca, bo ceny lokali mieszkalnych szybko rosną. W 2018 r. przeciętne polskie „M” kosztowało już niemal 270 000 zł. Niezbyt wielu inwestorów (zwłaszcza młodych) może sobie pozwolić na zakup takiego lokum na wyłączność. 

 Inwestycja w kilka mieszkań sprawia, że ryzyko jest rozproszone i zredukowane, a zyski pozostają na co najmniej tym samym poziomie. Często okazuje się, że crowdfunding zapewnia nawet wyższą stopę zysku z inwestycji w nieruchomość niż tradycyjny zakup przez inwestora. Jeden z kolejnych akapitów wyjaśnia, dlaczego tak się dzieje. 

Przeczytaj więcej o historii i zasadach crowdfundingu nieruchomości >

Różnice między crowdfundingiem i tradycyjną inwestycją

Podobnie jak w przypadku tradycyjnego zakupu mieszkania na wynajem, crowdfunding przewiduje zyski z czynszów i korzystnej odsprzedaży w przyszłości. Trzeba jednak pamiętać, że specyficzny sposób finansowania crowdfundingowej inwestycji praktycznie wyklucza samodzielne zaangażowanie każdego inwestora w wynajem i zarządzanie lokalem. 

Trudno sobie wyobrazić, że np. dwudziestu udziałowców zupełnie zgodnie i sprawnie podejmuje decyzje dotyczące jednego „M” (takie jak np. wybór najemcy). Właśnie dlatego zarządzanie lokalem zakupionym wspólnie przez inwestorów prowadzi wyspecjalizowana firma z długoletnim doświadczeniem na rynku (taka jak Mzuri). Inwestorzy mają kontrolę nad działaniami zarządcy i mogą na bieżąco dowiadywać się o zyskowności najmu. Takie osoby wpłacające pieniądze, nabywają bowiem udziały w spółce posiadającej mieszkanie. Udziały zapewniają m.in. prawo do proporcjonalnej części zysków z wynajmu, prawo głosu na walnym zebraniu, prawo do zasiadania we władzach firmy oraz prawo do odpowiedniej części majątku pozostałego po likwidacji spółki. 

Dzięki przekazaniu zarządzania najmem w ręce profesjonalistów, inwestorzy (crowdfunderzy) unikają błędów często popełnianych przy indywidualnym wynajmie. Każdy doświadczony inwestor mieszkaniowy niestety ma na koncie takie błędy, których skutki bywają poważne. Jako przykład można podać problemy z zadłużonym najemcą, który wcześniej nie był dobrze zweryfikowany. Inwestując ciężko zarobione pieniądze, lepiej nie narażać się na ryzyko błędów, które mocno odczuli już inni inwestorzy mieszkaniowi. Crowdfunding pozwala inwestować w mieszkania z niskim wkładem własnym.

Crowdfunding mieszkań jako rozwiązanie oszczędzające czas

pastedGraphic_3.png

Wiele osób wynajmujących kilka lokali, nie podejmuje już innej aktywności zarobkowej (a zwłaszcza pracy na cały etat). Powód jest prosty: czasochłonne obowiązki związane z wynajmem. Nawet najem jednego mieszkania może dać się we znaki pod względem czasowym. Jest to szczególnie widoczne między innymi wtedy, gdy trzeba szukać nowego lokatora i pokazywać mieszkanie zainteresowanym osobom albo pilnie zajmować się usuwaniem usterek w lokalu. Cenny czas pochłania również rozliczanie podatku dochodowego od zysków z najmu (zwłaszcza wtedy, gdy właściciel lokum wybierze skalę podatkową). 

Osoby wybierające inwestowanie w nieruchomości mieszkaniowe poprzez crowdfunding, nie muszą obawiać się wszystkich wymienionych wcześniej obowiązków. Firma zarządzająca wynajmem weźmie bowiem na siebie poszukiwanie najemców i otoczy mieszkanie opieką. Taki zarządca oczywiście nie pracuje za darmo. Po odliczeniu jego prowizji, nadal można jednak liczyć na zyskowność najmu wynoszącą 5,00% – 8,00% rocznie. Podany wynik oznacza, że każde zainwestowane 10 000 zł średniorocznie zapewni 500 zł – 800 zł zysku. 

Dowiedz się więcej o tym, jak inwestować małe kwoty w ramach crowdfundingu nieruchomości >

Wpływ crowdfundingu na bezpieczeństwo wynajmu lokali

pastedGraphic_4.png